Paul Brunton
Medytacja


89,00 

Medytacja jest dziś wszędzie. Kursy, warsztaty, aplikacje, filmy instruktażowe. A jednak większość ludzi, którzy próbują, przyznaje w końcu: Czy robię to właściwie? Co tak naprawdę powinienem osiągnąć? Dlaczego wciąż mi nie wychodzi?

Autor zadawał sobie te pytania przez całe życie – i szukał odpowiedzi nie tylko w książkach, lecz u joginów, mnichów, mistrzów zen, sufich i chrześcijańskich mistyków na czterech kontynentach. Jego Medytacja to skrystalizowany owoc tych poszukiwań: praktyczny, uczciwy i pozbawiony duchowego lukru.

Autor wyjaśnia, czym różni się koncentracja od medytacji, a medytacja od kontemplacji. Opisuje kolejne etapy zanurzenia, fizyczne objawy głębokiej praktyki i to, jak je rozpoznać. Radzi, kiedy medytować, gdzie, jak długo i – co ważniejsze – kiedy przerwać. Omawia mantry, afirmacje, wizualizacje i analizę własnego charakteru jako integralny element drogi. Pisze jak ktoś, kto usiadł tysiące razy w ciszy i wie, co tam czeka: opór umysłu, fałszywe wyciszenie, prawdziwy bezruch, aż wreszcie to, co jest poza wszelką nazwą. Pisze też otwarcie o tym, co może pójść źle: o złudzeniach, nawiedzeniu, inflacji ego, uzależnieniu od przeżyć, o praktyce podjętej bez dojrzałości moralnej. To uczciwa przestroga, rzadka w literaturze tego gatunku.

Paul Brunton – brytyjski filozof i mistyk. Przez dziesięciolecia podróżował po Indiach, Egipcie i Azji, szukając duchowych mistrzów i konfrontując ich nauki z własnym doświadczeniem. Jeden z pierwszych zachodnich autorów, który przedstawił światu Ramanę Maharishiego. Autor takich książek jak Ścieżkami jogów, Tajemna ścieżka oraz Przebudzenie Boga.

Brak w magazynie

Kategoria:

Opis

Cytaty z książki Paul Brunton Krótka Ścieżka do Oświecenia:

Medytacja jest w istocie umysłem rozmyślającym o Duszy, tak jak Aktywność jest umysłem rozmyślającym o Świecie.

– P. B.

Nawykiem, a zatem czymś naturalnym, dzisiejszej ludzkości jest podążanie myślami za tym, co zewnętrzne. Medytacja odwraca ten kierunek i próbuje przywieść mały umysł z powrotem do jego źródła – Umysłu.

– P. B.

(…)

Spośród całej codziennej aktywności to niedziałanie, szukanie schronienia w medytacji, powinno stać się najważniejsze. Powinno być centrum, wokół którego wszystko krąży.

(…)

Duchowość jest w nas. Jeśli człowiek jej nie czuje, musi szukać głębiej, sięgać dalej niż słabości, błędy, namiętności i pragnienia ego. Ona tam jest, musimy tylko nauczyć się ją odnajdywać. Oferuje nam pomoc, jak twierdzą ci, którzy już ją odnaleźli.

(…)

Wystarczy dobrze się przyjrzeć, by zrozumieć, że większość ludzi Zachodu spędza całe dnie od świtu do nocy, nie znajdując kilku minut – nawet ich nie szukając – na wyzwalającą praktykę medytacji. Żyją oni w więzieniu pięciu zmysłów, pośród myśli wypływających z tej zmysłowej aktywności. To fakt godny ubolewania. Bo jak mogą mieć nadzieję na pielęgnowanie wyższego życia, jeśli zaniedbują to, co jest w nim najlepszą pomocą?

(…)

Świadomość poza zwykłą codzienną uważnością można osiągnąć tylko dzięki zdyscyplinowanemu treningowi umysłu. Podporządkowuje on sobie codzienną aktywność myśli i odcina się od ekstrawertyzmu świata.

(…)

Okazuje się, że to, czego ludzie szukają w książkach, czeka w nich samych, muszą to tylko odkryć dzięki regularnej praktyce sztuki medytacji.

(…)

Ta idea albo przekonanie, że musimy dokądś pójść, kogoś spotkać, coś przeczytać, osiągnąć najwyższy życiowy cel, jest naszym podstawowym błędem. Na końcu bowiem, tak jak na początku, nie mamy nic do zrobienia poza posłuchaniem pradawnego nakazu, by szukać w sobie.

(…)

Dopóki człowiek szuka Ducha poza sobą – gdzie go nie ma – dopóty go nie znajdzie. Dlatego potrzebuje medytacji.

(…)

Kto chce odnaleźć swoją Duszę, musi zagłębić się w umysł.

(…)

Oddzielenie umysłu od ciała jest czymś nienormalnym i niepożądanym. Jednak wyzwolenie umysłu spod tyranii ciała jest absolutnie niezbędne i można je osiągnąć dzięki regularnej praktyce medytacji.

(…)

Czysto intelektualne podejście do Nadjaźni nigdy nie zastąpi jej psychicznego doświadczenia. To drugie jest i musi być najważniejsze.

(…)

Czytanie i podróżowanie mogą kształtować nasze życie kulturalne, lecz samego człowieka pogłębiają medytacja i refleksja.

(…)

Potrzeba długiego i wnikliwego rozmyślania, żeby osiągnąć pewność. Te prawdy można poznać i zrozumieć wyłącznie w praktyce samotnej medytacji. Medytacja jest pierwszą literą w alfabecie aspirującego.

(…)

Jakież cudowne doświadczenia lub realizacje, uważność lub potwierdzenie czekają tego, kto zanurza się w kontemplacji, kto się jej oddaje! Ale musi to być wewnętrzna, głębsza część.

(…)

Mając za jedyny cel uspokojenie i oczyszczenie umysłu, skoncentrowanie jego mocy, dobrą praktyką jest siadanie w medytacji każdego dnia, zanim przejdziemy do studiowania filozofii. To bardzo pomocna praktyka.

(…)

Praktyka medytacji jest niezbędna w pracy nad kształtowaniem charakteru i poszerzaniem świadomości.

(…)

Człowiek skłonny do niecierpliwości, drażliwości i złości potrzebuje medytacji nawet bardziej niż inni. Potrzebuje jej harmonizującego oddziaływania na całą osobowość, jej kojącego wpływu wobec mroczniejszych impulsów i namiętności.

(…)

Jak możesz poznać wolę Bożą, jeśli nie wiesz, czym ona jest? Jak mógłbyś to wiedzieć, jeśli nie potrafisz komunikować się z Bogiem? Jak miałoby się to wydarzyć, jeśli nie poprzez głębokie zanurzenie w medytacji?

(…)

Medytacja jest ważna w tych Poszukiwaniach. Trzeba się jej nauczyć. Pomaga ona wytworzyć stan, w którym odczuwamy świętą obecność tam, gdzie wcześniej nie było nic. Dzięki niej możemy czerpać ze świętego przewodnictwa.

(…)

Człowiek może żyć na powierzchni zjawisk albo wniknąć w boskie głębie istnienia pod powierzchnię ego. Musi jednak w tym celu podjąć wysiłek, zagłębiać się raz po raz, aż nawiąże kontakt.

(…)

Zanurz się w wewnętrznej Ciszy. Cóż lepszego mógłby zrobić człowiek? Ona wskaże mu cel, nada kierunek i zapewni wsparcie w odnalezieniu go.

(…)

Niezależnie od tego, czy wyrzekamy się świata, czy go akceptujemy, niezmiennie potrzebujemy panować nad swoim umysłem.

(…)

Dopóki nasze myśli są bezładne, to obecne i osobiste doświadczenie nie pozwala nam uczestniczyć w rzeczywistości.

(…)

W głębokich zakamarkach swojej istoty człowiek może odnaleźć spokój, siłę i mądrość – tylko wtedy jednak, gdy zapanuje nad swoimi myślami.

(…)

Myśl może człowieka uszlachetnić albo go upodlić. Nie wolno jej lekceważyć. Jeśli wymaga przezwyciężenia, uciszenie jej może być ważniejsze, potrzebniejsze.

(…)

Stosowanie metod psychologicznych jest równie ważne jak praktyki religijne. Życie myśli człowieka jest zwykle pełne zamętu, błądzenia i niepokoju. Potrzebuje on regularnej medytacji w samotności i ciszy najpierw po to, by naprawić swój charakter, a potem, by otworzyć sobie drogę do świadomego poznania wyższego ja.

(…)

Nie osiągniemy stanu pełnej kontemplacji życia, dopóki będziemy pozwalać, by zakłócały nam ją pragnienia i rozczarowania. Potrzebujemy jogi.

(…)

Medytacji mogą się nauczyć zarówno ludzie ortodoksyjni, jak i nieortodoksyjni, ateiści i teiści, racjonaliści i mistycy.

(…)

To prawda, że ludzie Zachodu mieli do tej pory ograniczone możliwości praktykowania kontemplacji. Ale to nie powód, by jej nie podejmować, ponieważ tylko ona może położyć kres bezcelowości i niepokojowi towarzyszącym ich życiu.

(…)

Tak wiele czasu w ciągu dnia poświęcamy naszym osobistym ja. Czy nie moglibyśmy poświęcać choć pół godziny skupieniu na wyższym ja?

(…)

Niezliczone drobiazgi, którymi cywilizowana egzystencja komplikuje nam życie, czynią medytację na pozór przykrym ćwiczeniem, a medytację codzienną wręcz uniemożliwiają. Mimo wielości rozmaitych spraw wystarczy się nad nimi zastanowić, by odkryć, że wiele z nich jest po prostu zbędnych, trywialnych w porównaniu ze znaczeniem faktu wyzwolenia się z duchowej śmierci.

(…)

Ci, którzy kontynuują regularną praktykę medytacji, stanowią zdecydowaną mniejszość. Pozostali ulegają presji współczesnej egzystencji.

(…)

Wielkim niedostatkiem współczesnego życia jest to, że nie pozostawia ono czasu na krótką medytację, rankiem czy wieczorem, na wyciszenie i uwznioślenie umysłu.

(…)

Człowiek łaknący spokoju i ciszy na zewnątrz, które pomogą mu osiągnąć wewnętrzne wyciszenie i spokój umysłu, szybko przekona się, że współczesny świat sprzeciwia się jego intencjom i blokuje jego dążenia.

(…)

Świat Zachodu zbyt długo ganił, nawet potępiał praktykę jogi. To ignoranckie nastawienie obecnie zanika i joga odzyskuje swoją dawną szanowaną pozycję.

(…)

Prosta czynność siedzenia nieruchomo przez jakiś czas, niczym czapla wpatrzona w zdobycz, traktowana jako podstawowa metoda osiągania samopoznania, może wydawać się czymś osobliwym.

(…)

Ten wysiłek w celu koncentracji i skierowania uwagi do wewnątrz budzi głęboką niechęć w naturze większości mieszkańców Zachodu. Nad wyraz ich męczy. Wynika to oczywiście z braku wiedzy i praktyki, choć ta niechęć ma w sobie jeszcze inny, tajemniczy element, którego źródłem jest pragnienie ego, by unikać pogłębionej i długotrwałej autoanalizy. Ta bowiem niechybnie doprowadziłaby do odkrycia, czym ono jest, a w konsekwencji by je unicestwiła.

(…)

Niektórzy ludzie wpadają w panikę na samą myśl, by zajrzeć głębiej w swój umysł, i wystrzegają się tego jak ognia.

Lęk przed utratą tego, co znajome i zwyczajne, nie pozwala im przeniknąć do obszaru nieznanej, wyższej świadomości.

(…)

Nie należy popełniać błędu uznawania medytacji – ważnej, to prawda – za najważniejszą.

(…)

Wielce nieroztropnym jest również niedocenianie znaczenia medytacji i przywiązywanie zbyt dużej wagi do rozumowania. Postępując tak, popełniamy kolejny błąd, którym jest niedocenianie rozumowania i poprzestawanie na samej medytacji.

(…)

To święta godzina, czas świętej komunii. Trzeba go chronić przed ingerencją społeczeństwa.

(…)

Człowiek właściwie medytujący jest w najwyższym stopniu człowiekiem.

(…)

Unikanie medytacji jest daremne i głupie. Naszym zadaniem jest opanowanie jej lekcji.

Szukajmy szlachetniejszych doświadczeń niż te, które oferuje nam codzienność.

(…)

W pierwszym okresie dziejów chrześcijaństwa poświęcano medytacji wiele miejsca, była ona docenianą i ważną praktyką.

(…)

Rosnące zainteresowanie jogą wynika po części z jej wartości jako techniki pogłębiającej nasze zrozumienie siebie oraz osiąganie szczęścia i spokoju umysłu. Może ją stosować każdy w normalnym życiu, nie tylko pustelnik czy mnich.

(…)

Medytacja nie jest tak naprawdę bezpiecznym pojęciem w naszych czasach. Dla większości ludzi oznacza rozmyślanie na dany temat, dla innych jednak ma odwrotne znaczenie, kojarzą ją oni bowiem z niemyśleniem.

ISBN 13: 978-83-68363-40-1
EAN: 9788368363401

Informacje dodatkowe

Waga490 g
Wymiary14,5 × 20,5 cm
Autor

Paul Brunton

Książka

okładka miękka

Objętość

498 stron