Drunvalo Melchizedek
Pradawna tajemnica
Kwiatu Życia
tom II

59,00 

Tom drugi jeszcze głębiej bada znaczenie świętego wzorca Kwiatu Życia, stanowiącego geometryczną podstawę wszystkich istniejących form fizycznych. Ukazane są w nim proporcje ludzkiego ciała, niuanse ludzkiej świadomości, wymiary oraz odległości pomiędzy gwiazdami, planetami oraz księżycami, a nawet twory rodzaju ludzkiego w sposób pozwalający odkryć ich źródło w tym pięknym, boskim wizerunku. Drunvalo Melchizedek rysuje skomplikowaną, szczegółową mapę, na której możemy zobaczyć, że pozornie prosty wzór Kwiatu Życia zawiera w sobie początek całej egzystencji trzeciego wymiaru. Począwszy od przykładu piramid i tajemnic starożytnego Egiptu, po współczesną nam nową rasę dzieci Indygo, Drunvalo prezentuje święte formy geometryczne Rzeczywistości oraz subtelne energie, które kształtują nasz świat.

SKU: 21 Kategoria:

Opis

Po raz pierwszy udziela nam również drukiem instrukcji medytacji Mer-Ka-Ba. Krok po kroku poznajemy tę technikę, służącą odtworzeniu pola energetycznego ewoluującej istoty ludzkiej. Stanowi ona zarazem klucz do wniebowstąpienia oraz przejścia do nowego wymiaru. Jeśli będziemy ją wykonywali z miłością, ów starożytny proces oddychania pranicznego otworzy przed nami świat niewiarygodnych możliwości w granicach tego wymiaru. Udostępni nam kontakt z opiekuńczymi mocami, a nawet pozwoli uzdrowić siebie, innych ludzi oraz całą planetę.

UJAWNIENIE INFORMACJI DOTYCZĄCYCH TRZECIEGO SYSTEMU INFORMACYJNEGO
Koła i kwadraty ludzkiej świadomości; Prawdziwe rozumienie Kwiatu Życia przez Leonarda Da Vinci; Eksploracja pomieszczeń Wielkiej Piramidy

SZEPT NASZEGO STAROŻYTNEGO DZIEDZICTWA
Egipskie inicjacje; Misteria zmartwychwstania; Koncepcje Międzywymiarowe; Starożytne szkoły misteriów; Egipska Tantra; Energia seksualna i orgazm

PRZEDSTAWIENIE MEDYTACJI MER-KA-BA
Czakry i system energetyczny człowieka; Pola energetyczne wokół ciała; Siedemnaście oddechów medytacji Mer-Ka-Ba; Święta geometria ludzkiego ciała świetlistego

DO CZEGO SŁUŻY MER-KA-BA
Siddhi i moce psychiczne, Programowanie swojego Mer-Ka-Ba; Uzdrawianie z poziomu pranicznego; Przypadek, myśl i urzeczywistnianie

SPOSOBY NAWIĄZYWANIA KONTAKTU Z RÓŻNYMI POZIOMAMI JAŹNI
Matka Ziemia i wewnętrzne dziecko; Życie ze swoim Wyższym Ja; W jaki sposób komunikować się z wszystkim co nas otacza; Lekcje siedmiu Aniołów

PRZEDSTAWIENIE DWÓCH KOSMICZNYCH EKSPERYMENTÓW
Eksperyment lucyferyczny i utworzenie dualizmu; Eksperyment Syrian z roku 1972 i odbudowanie sieci Świadomości Chrystusowej

CZEGO MOŻEMY SIĘ SPODZIEWAĆ PO NADCHODZĄCEJ ZMIANIE WYMIARÓW
W jaki sposób się przygotować; Jak przeżyć w czwartym wymiarze; Nowe dzieci

Drunvalo posiada nie tylko wyjątkowy umysł, ale i serce. Jego pełna ciepła osobowość oraz miłość do wszelkiego stworzenia są natychmiast odbierane i zrozumiałe dla wszystkich, którzy się z nim zetknęli. Już od pewnego czasu przekazuje on swoją szeroką wizję świata w formie warsztatów zatytułowanych „Kwiat Życia”, jak i w formie medytacji Mer-Ka-Ba. Nauki te obejmują wszystkie dziedziny ludzkiego rozumienia, zgłębiają proces rozwoju rodzaju ludzkiego, począwszy od starożytnych cywilizacji, po czasy współczesne. Objaśniają stan naszej obecnej świadomości i mówią nam, czego potrzebujemy, aby prosto i łatwo przejść do XXI wieku.

Przyjmijcie tę poszerzoną wizję Drunvalo, sposób pojmowania, który oferuje on światu. Na kolejnych stronicach Pradawnego Sekretu Kwiatu Życia piętrzą się zbiegi okoliczności, rozkwitają cuda, a naszym oczom ukazują się zadziwiające historie tłumaczące odwieczne sekrety.

Cytaty z książki:

Spotykamy się ponownie wspólnie badając niezmierzoność tego, czym naprawdę jesteśmy i na powrót wracamy do tego samego starożytnego sekretu objawiającego, że życie jest piękną tajemnicą zmierzającą do realizacji tego, co znajduje się w naszych wizjach.

Tom 2 zawiera instrukcje medytacji, której pierwotnie nauczyły mnie anioły, prowadzącej do stanu świadomości zwanej Mer-Ka-Ba – nazywanej nowocześnie ciałem świetlistym. Nasze ciało świetliste nosi w sobie możliwość transcendencji człowieka do nowego rozumienia wszechświata, który jest nam tak bliski. Będąc w specyficznym stanie świadomości wszystko może zacząć się na nowo, a życie zmienić w sposób przypominający cud.

Słowa tu wypowiedziane bardziej nawiązują do procesu przypominania, niż uczenia, czy nauczania. Wiesz już, co jest treścią tej książki, gdyż jest ona zawarta w komórkach Twojego ciała, lecz jest ona również zapisana głęboko wewnątrz twojego serca i umysłu, a wszystko co potrzebujesz to tylko odpowiedni impuls.

Z miłości, którą noszę w sobie dla Ciebie i życia znajdującego się w każdym miejscu wszechświata, oferuję Ci te obrazy i tę wizję w nadziei, że będą Ci pomocne, aby zbliżyły Cię do zrozumienia, że Wielki Duch jest intymnie i w miłości związany z Twoją esencją. Modlę się również, że słowa zadziałają jak katalizator, który otworzy Ci drogę do wyższych światów.

Ty i ja żyjemy w rozstrzygającym momencie historii Ziemi. W dramatyczny sposób zmienia się świat, w którym ludzie i komputery wchodzą w symbiotyczny związek, co daje Matce Naturze dwie możliwości interpretacji wydarzeń na świecie. Korzysta ona z tego nowego spojrzenia, aby zmienić i otworzyć ścieżki do wyższych światów światła, które nawet dziecko potrafi zrozumieć. Nasza Matka kocha nas tak bardzo.

My, jej dzieci, poruszamy się teraz pomiędzy dwoma światami – naszym codziennym życiem, oraz światem, który wykracza poza marzenia nawet naszych najstarszych przodków. Dzięki miłości naszej matki i z pomocą naszego Ojca znajdziemy sposób na uleczenie serc ludzkości i na powrót zmienimy nasz świat w świadomość jedności.

Żywię nadzieję, że lektura przyniesie Ci radość i będzie błogosławieństwem dla Twojego życia.

W miłości i służbie

Drunvalo

(…)

Treści, które tu przeczytacie, wydają się większości ludzi nie do pomyślenia. Proszę was o odrobinę wiary oraz gotowości do przyjęcia tego nowego spojrzenia na rzeczywistość. Jego sens może z początku okazać się trudny do uchwycenia, trzeba bowiem koncentracji i uwagi, aby prawdziwie zgłębić tę wiedzę. Wychodzimy z założenia, iż wszelka świadomość, także ludzka, powstała w oparciu o zasady świętej geometrii. Idea ta pozwala nam zobaczyć i zrozumieć, w jaki sposób powstaliśmy, w jakim miejscu znajdujemy się obecnie oraz dokąd zdążamy.

Pamiętajmy, że symbol Owocu Życia stanowi podstawę wszystkich trzynastu systemów informacyjnych, które powstały w wyniku specyficznych sposobów nałożenia prostych linii męskich na żeńskie koła w Owocu Życia. W pierwszych ośmiu rozdziałach niniejszej książki omawialiśmy działanie dwóch systemów informacyjnych. Pierwszy utworzył Sześcian Metatrona, z którego powstało pięć brył platońskich. Formy te utworzyły strukturę całego wszechświata.

Drugi system, o którym zaledwie wspomnieliśmy, został utworzony przez męskie linie proste wychodzące z ośrodka Owocu Życia oraz koncentryczne koła, tworzące wykres biegunowy. Na jego bazie powstał z kolei tetraedr gwieździsty wpisany w sferę (kulę). Forma ta kształtuje wszystkie wibracje, dźwięki, harmonię, muzykę i materię wszelkiego stworzenia.

(…)

W Egipcie istnieją trzy szkoły wiedzy tajemnej. Szkoła męska nosi nazwę Prawego Oka Horusa. Szkoła żeńska Lewego Oka Horusa. Trzecia, szkoła dziecka, nosi nazwę Środkowego lub Trzeciego Oka Horusa. Jest ona po prostu szkołą życia, a Egipcjanie uważali życie za najważniejszą ze wszystkich szkół. Z ich punktu widzenia wszystko, co się wydarza w tym życiu stanowi lekcję. Program nauki obejmował również przygotowanie do życia na wyższych poziomach, które powszechnie nazywamy śmiercią. Życie jest jedną wielką nauką, zaś to, co nazywamy dniem powszednim, miało dla Egipcjan głębokie, tajemne znaczenie.

Malowidła naścienne przedstawione na Rycinie 10-1 ukazują prawe oko, lewe oko oraz oko środkowe. Są to symbole nie tylko trzech szkół, ale również celu i sensu samego życia. Prawe oko jest męskie, lewe oko żeńskie, a oko środkowe przedstawia dziecko, czyli początek i źródło pozostałych dwojga oczu, bowiem wszyscy rozpoczynamy życie jako dzieci.

Szkoła Lewego Oka Horusa, czyli ścieżka żeńska, bada naturę ludzkich emocji i uczuć, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych, energię seksualną, narodziny, śmierć, specyficzne energie psychiczne i wszystko to, czego nie da się ująć w kategoriach logiki. Poczynając od rozdziału piątego niniejszej książki, śledzimy nauki przekazywane w Szkole Wiedzy Tajemnej Prawego Oka. Chciałbym teraz zająć się prawą półkulą mózgową, czyli stroną żeńską. Jako mężczyzna zapewne nie okażę się najlepszym nauczycielem w tej dziedzinie, ale postaram się ją wyłożyć najlepiej jak potrafię. Przekażę wam informacje, które mogą być pomocne w codziennym życiu, a nawet w procesie zmierzającym do osiągnięcia wniebowstąpienia, jeśli właściwie zrozumiecie subtelną naturę tej wiedzy.

Rycina 10-2 przedstawia inne przykłady symboli określających poszczególne szkoły. Widać na niej dwoje oczu, a pośrodku sferę (kulę).

Rycina 10-3 przedstawia wierzchołek piramidy znajdujący się obecnie w Muzeum w Kairze. Zwolennicy Sitchina [zob. rozdział 3] mogą pamiętać, że symbol koła ze skrzydłami oraz dwiema kobrami, które zeń wychodzą oznacza Marduka, czyli dziesiątą planetę. Także i tutaj występuje dwoje oczu ze sferą umieszczoną pośrodku – a więc symbol trzech szkół. Innym wyobrażeniem Szkoły Prawego Oka Horusa są ibis i owal narysowane poniżej prawego oka (pośrodku z lewej). Po lewej stronie od tych symboli wypisano imię. Jeszcze dalej po lewej możecie obejrzeć trójkątny symbol Syriusza oraz ankh, symbol wiecznego życia. Pośrodku rzędu symboli znajduje się jajo przemiany, reprezentujące faktyczne przemiany fizyczne, przez które przechodzimy w ciągu życia, na drodze do nieśmiertelności. Po prawej stronie narysowano inny symbol Szkoły Lewego Oka Horusa, kwiat, a obok niego pszczołę. Na następnym rysunku dalej po prawej stronie widać symbol gwiazdy Syriusz, wiecznego życia oraz węża reprezentującego energię kundalini.

Rysunki przedstawione na Rycinie 10-6 znajdują się na ścianie w Abu Simbel. Widać na nich całą rodzinę – Izis, Horusa i Ozyrysa. Jest to jedyne miejsce w Egipcie, w którym ukazano praktyczne zastosowanie narzędzi służących osiągnięciu zmartwychwstania. Kiedy to zobaczyłem, nie wierzyłem własnym oczom. Horus przykłada różdżkę do tylnej części głowy Ozyrysa, wskazując dokładnie miejsce, w którym znajduje się czakra stanowiąca przejście do czakry ósmej. Na rysunku nie widać haka, ale wiadomo, że przesuwano nim w górę i w dół głównej różdżki, aby ją nastroić. Na tym rysunku ewidentnie nastrojono ją bez użycia haka. Ozyrys unosi w górę ramię, a jednym palcem przytrzymuje rozwidlony przyrząd do strojenia, przedmiot o kształcie kątownika, dzięki któremu można nastroić swoje ciało tak, aby wzdłuż kręgosłupa płynęły odpowiednie wibracje.

Na Rycinie 10-7 Izis przykłada ankh do nosa i ust Ozyrysa, pokazując, że klucz do wiecznego życia wiąże się z oddechem. Ankh kojarzy się zatem z energią seksualną i z oddechem.

Kolejnym przykładem jest rysunek pokazany na Rycinie 10-8. Zamiast typowej kuli umieszczanej nad głową widnieje tu czerwony owal symbolizujący przemianę, co oznacza, że Izis udziela Ozyrysowi instrukcji dotyczących sposobu przejścia przez przemianę oraz oddechu, które i wy od nas otrzymacie. Delikatnie wyciąga rękę z uśmiechem Mony Lizy, łagodnym i pełnym miłości, ucząc go techniki oddychania, która przeniesie go z poziomu zwykłej świadomości na poziom świadomości Chrystusowej.

(…)

Hatorowie byli naczelnymi mentorami w Szkole Wiedzy Tajemnej Lewego Oka Horusa. Mimo, że nie pochodzili z naszej planety, w czasach starożytnych przebywali na Ziemi, aby asystować nam w rozwoju naszej świadomości. Darzyli nas wielką miłością i wciąż darzą. Kiedy nasza świadomość zaczęła funkcjonować tylko w trzech wymiarach rzeczywistości, przestaliśmy ich widzieć i straciliśmy zdolność bezpośredniego przyjmowania ich nauk. Teraz, kiedy osiągnęliśmy na powrót wyższy stopień rozwoju, możemy ponownie nawiązać z nimi łączność.

Rycina 10-17 przedstawia wyobrażenie głowy przedstawiciela rasy Hatorów, czterowymiarowych istot przybyłych z Wenus. Nie zobaczycie ich oglądając tę planetę w trzech wymiarach. Dopiero kiedy dostroicie się do czwartego wymiaru, a szczególnie do poziomu wyższych alikwot, odkryjecie, że stworzono tam przebogatą kulturę. Jej przedstawiciele posiadają najwyżej rozwiniętą inteligencję w całym układzie słonecznym, a zarazem pełnią funkcję najwyższego urzędu dla wszystkich istot zamieszkałych pod naszym Słońcem. Istoty, które przybywają do naszego układu z kosmosu, muszą to najpierw uzgodnić z Wenusjanami.

Hatorowie cechują się ogromną miłością. Osiągnęli w tym względzie poziom świadomości Chrystusowej. Komunikują się za pomocą dźwięków i dokonują cudów w swoim otoczeniu. Mają zadziwiające uszy. Nie ma w nich niemal cienia ciemności. Są istotami utworzonymi z czystego światła i czystej miłości.

Bardzo przypominają delfiny. We wszystkim co robią delfiny posługują się dźwiękiem, podobnie jak Hatorowie głosem. My, ludzie, konstruujemy maszyny do oświetlania i ogrzewania naszych domostw, podczas gdy Hatorowie robią to poprzez wytwarzanie dźwięku.

Nie zachowało się wiele posągów przedstawiających Hatorów, bowiem Rzymianie uznali je za wyobrażenia złych duchów i niszczyli je bez opamiętania. Tę rzeźbę znaleziono w Memfis. Stoi ona na postumencie o wysokości około 13 metrów, który jednak niemal w całości był przykryty ziemią [Rycina przedstawia ją po wydobyciu z ziemi]. Tamtejszą świątynię odkopano w czasie mojej wizyty w Egipcie, w roku 1985.

Hatorowie mieli od 3 do 5 metrów wzrostu, podobnie jak Nefilimowie, o których wspominałem w rozdziale trzecim. Pomagali oni Ziemianom przez długi czas, służąc im swoją miłością i niewiarygodną wręcz wiedzą na temat dźwięku. W Wielkiej Piramidzie odbywa się między innymi również inicjacja, w której tworzy się dźwięk ankh. Jest to ciągły dźwięk wytwarzany przez Hatora, który emituje go nieprzerwanie przez pół godziny do godziny. Mocą tego dźwięku sprowadza się uzdrowienie i przywraca równowagę w naturze. Przypomina on intonację dźwięku Om emitowanego przy jednoczesnym oddychaniu. Hatorowie potrafią oddychać, wydobywając z siebie jednocześnie dźwięki. Biorą wdech przez nos i wypuszczają powietrze ustami. Prowadzona przez nich inicjacja dźwięku ankh to tylko jeden z wielu sposobów, dzięki którym pomagają nam zaprowadzić równowagę w naszym świecie. Hatorowie towarzyszą nam na Ziemi już od tysięcy lat.

(…)

Jesienią 1999 roku rozmawiałem z Edgarem Mitchellem podczas naszego pobytu na Jukatanie. Obaj występowaliśmy na konferencji poświęconej kulturze Majów, a tymczasem szaman i kapłan Majów, Hunbatz Men, odprawiał ceremonie dla „Nowego Światła Słońca”. Były to piękne i ważne rytuały, zakazane od setek lat, które oddawały cześć pierwszym promieniom słonecznym, a w efekcie również i Ziemi.

Doktor Mitchell powiedział, że NASA przeżywa okres największego rozkwitu w historii nauki. Obecnie uczeni potrafią nawet przekroczyć zjawisko relatywizmu i zgłębić tajemnice fizyki kwantowej. Nigdy dotąd nie udało się dopasować tych teorii, w których wciąż pojawiały się anomalie. Einstein poszukiwał ujednoliconej teorii pola, która połączyłaby wszystkie oddziałujące siły w jednej matematycznej formule. Od czasów wielkiego uczonego świat nauki wciąż poszukuje owego świętego Graala teorii.

Tymczasem według doktora Mitchella NASA znalazło odpowiedź. Stwierdził on, że w ciągu ostatnich pięciu lat (wrzesień 1999) uczeni NASA zebrali tyle faktów dotyczących naszego fizycznego otoczenia, ile cała nasza cywilizacja zgromadziła w ciągu 6 000 lat. Co więcej, powiedział, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy podwoili oni wiedzę zgromadzoną w ciągu owych ostatnich pięciu lat! Jest to z pewnością fakt przekraczający nasze dotychczasowe ograniczenia. Zaledwie sto lat temu idea lotu na Księżyc była uznawana za czczą mrzonkę.

NASA sformułowało ujednoliconą teorię pola. Uczeni uznali, że są to narodziny nowego poziomu zrozumienia. Krótko mówiąc, doszli do tego, że Rzeczywistość ma charakter hologramu, z którego fragmentu można odtworzyć cały obraz. Każdy najdrobniejszy element Rzeczywistości zawiera w sobie obraz całego wszechświata. Wzorce odległych gwiazd można odnaleźć we fragmencie ludzkiego paznokcia.

Jeszcze bardziej interesujący jest fakt, że zjawisko to działa również w przeciwną stronę. Nasz kawałek paznokcia można odnaleźć w każdym punkcie wszechświata. Rzeczywistość jest inna niż nam się wydawało. Hindusi nazwali naszą rzeczywistość „mają”, co oznacza „iluzję”. Mieli rację. To hologram. Jest ona tylko światłem!

Myśl podąża za uwagą. Uwaga podąża za intencją.

Komputery zmieniają wszystko – tworzą szczególny związek miłosny między dwoma żywymi atomami: węgla i krzemu. Ziemia zyskała dwoje oczu i może oglądać wszystko z nowej perspektywy. Widzi teraz o wiele lepiej i dalej.

Rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej odprawili ceremonię, która połączyła kondora i orła. Głosi ona, że kolejne trzynaście lat stanowić będzie ostatni cykl życia na tej Ziemi. Wielu nauczycieli kalendarza Majów twierdzi, że ostatni cykl zakończy się 22 lub 24 grudnia 2012 roku. Jednak ich starsi bracia, Kogi, jak również sami Majowie mówią, że ostatni cykl trzynastu lat rozpoczął się 19 lutego 2000 roku i zakończy się 18/19 lutego roku 2013.

Ważne jest to, w co wierzą starsi, a mianowicie, że my, młodsi bracia, ulegamy przemianie, która przywróci nam pamięć o Wielkim Duchu. Radość rozbrzmiewa w dżungli i porusza stare serca. Jesteśmy pojętnymi uczniami. Budzimy się z pięćsetletniego snu, który przypominał koszmar. Oczy dziecka otwierają się.

Dlaczego wielka przemiana nie miałaby nastąpić właśnie teraz? Czyż nie ostrzegano was już od bardzo dawna? Niemal wszyscy prorocy (mówiący o końcu świata) zapowiadali go na czas, w którym czytacie tę książkę. Okres, o którym mówimy, nie dotyczy wspomnianego powyżej cyklu trzynastu lat. Rozpoczął się on 26 lutego 1998 roku (zaćmienie Słońca), a trwać będzie do 18/19 lutego roku 2013. Jest to czas Wielkiej Przemiany. Zauważcie, że data końca świata różni się od tej tradycyjnej, określonej jako na 24 grudnia 2012.

Edgar Cayce („śniący prorok”), Nostradamus, Pismo Święte, Matka Boska, Jogananda oraz wielu innych w cywilizowanym świecie zapowiadało, że czas, w którym żyjemy niesie ze sobą wielkie zmiany. Niektórzy widzieli w nich same zniszczenia i cierpienie, ogromne przemiany na Ziemi, które sprawią, że nasz świat zmieni się nie do poznania. Inni przepowiadali przyspieszenie duchowego rozwoju i wniebowstąpienie do nowego świata. Jeszcze inni zapowiadali wszystko naraz.

Rdzenne ludy świata – Maorysi z Nowej Zelandii, Zulusi z Afryki, Kahunowie z Hawajów, Eskimosi z Alaski, Majowie z Meksyku i Gwatemali, Kogi z Kolumbii, rdzenni Amerykanie, Szinto z Japonii i wiele innych nacji – żywią przekonanie, że nadchodzi wielka przemiana. Niektórzy z nich twierdzą nawet, że już się ona rozpoczęła. Dlaczego tak duża ilość wielkich ludzi żyjących w najróżniejszych okresach wskazuje na ten, a nie inny moment w historii? Powtarzam pytanie: dlaczegóżby wielka przemiana nie miała nastąpić właśnie teraz? Czy dzieje się to właśnie teraz?

W roku 1899 na naszej planecie żyło 30 milionów gatunków stworzeń. Matka Ziemia potrzebowała miliardów lat na to, by osiągnąć tak wielką różnorodność form życia, począwszy od jednokomórkowej ameby po tak wspaniałe stworzenia, jak ludzie i delfiny. Trzeba było ludzi i ich niewłaściwego na skutek działania w nieświadomości używania energii, żeby zredukować tę liczbę o ponad połowę w ciągu zaledwie stu lat. Doprowadziliśmy do wymarcia ponad 15 milionów gatunków. Jak to możliwe, że nasza świadomość osiągnęła tak wysoki poziom, a jednocześnie upadliśmy tak nisko?

Wciąż może nam się udać, jeśli tylko zdołamy pohamować naszą chciwość i żyć zgodnie z potrzebami serca. Jest dla mnie oczywiste, że Matka Ziemia znalazła sposób, żeby nas ocalić, nas – nieczułych ludzi. Zakładając, że tak jest naprawdę, czy wiecie, gdzie narodziła się nadzieja? Nie w umysłach uczonych, ale w sercach naszych niewinnych dzieci. To one wskazują nam drogę, tak jak zapowiedziało to Pismo Święte.

ISBN 10: 83-60280-27-4

ISBN 13: 978-83-60280-27-0

EAN: 9788360280270

Dodatkowe informacje

Waga 750 g
Wymiary 20.7 × 25.5 cm
Autor

Drunvalo Melchizedek

Książka

okładka miękka

Objętość

272 strony