Wallace D. Wattles
Nauki o obfitości


39,00 

Wallace D. Wattles z perspektywy Mistrza dzieli się z czytelnikiem bezcennymi uwagami dotyczącymi takich spraw jak dobrobyt finansowy, zdrowie i geniusz. Czyni to z jego dzieła lekturę podstawową dla wszystkich, którzy dążą do urzeczywistnienia obfitości w każdej sferze własnego życia.

SKU: 49 Kategoria:

Opis

Autor to jedna z najwybitniejszych postaci nurtu New Thought (Nowa Myśl), ojciec tzw. kreatywnej wizualizacji. Od chwili pierwodruku minęło ponad 100 lat, lecz przemyślenia tu zawarte są całkowicie ponadczasowe, gdyż pochodzą z poziomu leżącego poza czasem i przestrzenią”.

Na ideach zawartych w tej książce oparło się wielu uznanych autorów. Rhonda Byrne inspirowała się przy pracy nad bestsellerem Sekret książką Wallace D. Wattlesa Jak być bogatym. Z niej pochodzi następujący wycinek:
„Pisząc niniejszą książkę, poświęciłem wszelkie inne względy na rzecz jasności i prostoty stylu, tak, aby mogli ją zrozumieć wszyscy. Podstawy przedstawionego tu planu działania wywodzą się z wniosków natury filozoficznej. Plan ów został na wskroś zbadany, przeszedł przez najwyższy test praktycznego eksperymentu i działa doskonale”.

Pozycję tę w szczególności polecamy miłośnikom dzieł Mistrzów. Pomimo, że książka porusza sprawy naważniejsze napisana została bardzo przystępnym językiem.

Cytaty z książki:

Książka ta jest dziełem pragmatycznym, nie filozoficznym – jest podręcznikiem, a nie naukową rozprawą o teoriach. Jest przeznaczona dla mężczyzn i kobiet, których najbardziej palącą potrzebą są pieniądze i którzy najpierw chcą się wzbogacić, a dopiero potem filozofować. Jest dla tych, którzy oczekują rezultatów i będą traktować wnioski z badań jako podstawę do działania, bez zagłębiania się w procesy, na podstawie których te wnioski wyciągnięto.

Oczekuję, że czytelnik przyjmie fundamentalne założenia na wiarę, tak jak przyjąłby stwierdzenia dotyczące praw związanych z elektrycznością, gdyby głosili je Marconi czy Edison. Przyjmując owe założenia udowodnisz ich prawdziwość poprzez postępowanie zgodnie z nimi. Każdy mężczyzna i kobieta, którzy to zrobią, bez wątpienia staną się bogaci, bo zastosowane tu naukowe założenia są precyzyjne i niepowodzenie nie jest możliwe. Dla tych jednakże, którzy pragną badać teorie filozoficzne i zapewnić sobie w taki sposób logiczne podstawy dla wiary przedstawię tutaj kilka autorytetów.

Monistyczna teoria wszechświata, teoria, że Jedyny jest Wszystkim, a Wszystko jest Jedynym, że jedna Substancja manifestuje się, jako pozorna wielorakość świata materialnego jest pochodzenia hinduistycznego i stopniowo torowała sobie drogę do myśli świata zachodniego na przestrzeni dwustu lat. Jest ona podstawą wszelkich filozofii orientalnych, jak i tych, które ustanowili Kartezjusz, Spinoza, Leibnitz, Schopenhauer, Hegel i Emerson.

Czytelnikowi chcącemu dokopać się do ich filozoficznych fundamentów doradzam czytanie Hegla i Emersona.

Pisząc tę książkę, podporządkowałem wszystko zwykłości i prostocie stylu, tak, by wszyscy mogli ją zrozumieć. Przedstawiony poniżej plan działania oparty został na wnioskach z rozważań filozoficznych. Został dokładnie sprawdzony i jako eksperyment praktyczny przeszedł pomyślnie najważniejszy test – działa. Jeżeli pragniesz dowiedzieć się, skąd pochodzą te wnioski, czytaj dzieła wspomnianych autorów, a jeżeli chcesz zbierać owoce ich filozofii w praktyce, czytaj tę książkę i czyń dokładnie to, co w niej napisano.

Wallace D. Wattles

(…)

Cokolwiek chwalebnego by nie rzec o ubóstwie, pozostaje faktem, że nie da się żyć pełnią życia i odnosić sukcesów, o ile nie jest się bogatym. Nikt nie jest w stanie rozwinąć w pełni swego talentu czy osiągnąć pełni rozwoju duchowego, o ile nie ma dużej ilości pieniędzy, bowiem, aby kształtować duszę czy rozwijać talent, potrzebujesz mnóstwa rzeczy, a więc także pieniędzy, aby je kupić.

Człowiek rozwija swój umysł, duszę i ciało, czyniąc właściwy użytek z przedmiotów, a społeczeństwo jest tak zorganizowane, że aby stać się posiadaczem tych przedmiotów, musisz mieć pieniądze. A zatem u podstaw wszelkiego postępu i rozwoju leży nauka bogacenia się.

Celem wszelkich form życia jest rozwój, a wszystko, co żyje, ma prawo do takiego poziomu rozwoju, jaki jest w stanie osiągnąć.

Ludzkie prawo do życia oznacza prawo do wolnego, niczym nie ograniczonego użytkowania wszelkich rzeczy niezbędnych do najpełniejszego umysłowego, duchowego czy fizycznego rozwoju. Innymi słowy, oznacza ono również prawo do bogacenia się.

W książce tej nie będę mówił o bogactwie w sposób metaforyczny. Być bogatym to nie znaczy zadowalać się niewielką ilością. Nikt nie powinien czuć się usatysfakcjonowany małością, jeśli jest w stanie używać i cieszyć się rzeczami o wiele większymi. Celem natury jest postęp i rozwój życia, a każdy człowiek powinien posiadać wszystko to, co służy sile, elegancji, pięknu i bogactwu życia. Akceptować mniej znaczy grzeszyć.

Człowiek bogaty to ten, który posiada wszystko, co niezbędne, a jego życie ograniczone jest wyłącznie pułapem osobistych możliwości. Ten, kto nie posiada dużej ilości pieniędzy, nie jest w stanie mieć wszystkiego, czego zapragnie. Życie osiągnęło znaczący postęp i stało się tak złożone, że nawet najbardziej przeciętni ludzie potrzebują dużego majątku, by żyć w sposób choćby zbliżony do tego, co określamy pełnią życia. Rzeczą naturalną jest, że każdy chciałby osiągnąć maksimum swoich możliwości. Pragnienie wykorzystania własnych możliwości jest nieodłącznym składnikiem ludzkiej natury; nie unikniemy chęci bycia wszystkim tym, czym być możemy. Życiowy sukces to stanie się kimś, kim chcesz być. Stać się tym kimś możesz używając rzeczy, a używać ich w sposób nieograniczony możesz tylko, jeśli staniesz się na tyle majętny, by je kupić. Najistotniejszym elementem wiedzy jest więc zrozumienie naukowych podstaw bogacenia się.

Nie ma nic złego w pragnieniu bycia bogatym. Pożądanie bogactwa oznacza tak naprawdę potrzebę bogatszego, pełniejszego i bardziej obfitego życia – a to chwalebne pragnienie. Osoba, która nie pragnie żyć bardziej dostatnio, jest anormalna, a więc również osoba, która nie chce mieć takiej ilości pieniędzy, która pozwoliłaby jej kupić wszystko czego pragnie, jest anormalna.

Istnieją trzy bodźce, dla których żyjemy: nasze ciało, umysł oraz dusza. Żaden z nich nie jest lepszy czy bardziej święty od pozostałych. Wszystkie są jednakowo pożądane i celowe, a żaden z nich – ciało, umysł czy dusza – nie żyje w sposób pełny, jeśli którykolwiek z pozostałych pozbawiono pełnego życia i ekspresji. Nie jest właściwym, ani szlachetnym, by żyć tylko dla duszy, wypierając się rozumu czy ciała, tak samo, jak źle jest żyć tylko dla umysłu, zaprzeczając wartości ciała czy duszy.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak ohydne są skutki życia dla ciała, gdy człowiek zaniedbuje własną duszę i umysł. Widzimy więc, że prawdziwe życie oznacza pełne wyrażenie wszystkiego, co człowiek może dać poprzez swe ciało, umysł i duszę. Cokolwiek by mówić, nikt nie może czuć się naprawdę szczęśliwy czy zadowolony, o ile jego ciało, umysł i dusza nie żyją pełnią życia! Dotyczy to każdej pełnionej przez nie funkcji. Prawdopodobieństwo, że dana umiejętność nie została wykorzystana, a jakaś funkcja nie została spełniona, oznacza niespełnione pragnienie. Pragnienie bowiem to potencjał szukający ekspresji albo funkcja szukająca spełnienia.

Ludzkie ciało nie może żyć w sposób pełny bez dobrego jedzenia, wygodnych ubrań, ciepłego schronienia oraz wolności od ciężkiej pracy – odpoczynek i rekreacja też są niezbędne.

Pełni życia umysłowego nie da się osiągnąć bez książek i czasu, by je studiować, bez możliwości podróżowania i prowadzenia obserwacji, czy bez towarzystwa na odpowiednim poziomie intelektualnym. Pełnia życia umysłowego wiąże się również z potrzebą intelektualnej rozrywki. Człowiek powinien otoczyć się wszelkimi dziełami sztuki i pięknymi przedmiotami, których jest w stanie używać i które potrafi docenić.

By nasza dusza mogła żyć w sposób pełny, potrzebujemy miłości, a ubóstwo przeszkadza w miłości.

Największą radość człowiek znajduje w obdarowywaniu tych, których kocha, miłość bowiem w najbardziej naturalny i spontaniczny sposób wyraża się w dawaniu. Ten, kto nie może dać, nie spełnia się w roli rodzeństwa, rodzica, obywatela, czy wreszcie człowieka. To na używaniu dóbr materialnych zasadza się pełnia życia fizycznego, umysłowego i duchowego. A zatem najważniejsze jest, by każda jednostka osiągnęła bogactwo.

Jest absolutnie właściwe to, że pożądasz dostatku. To nieuniknione, jeśli jesteś normalną kobietą lub mężczyzną. Jak najbardziej właściwym jest również to, byś skupił całą swą uwagę na naukowych podstawach osiągania bogactwa, bo to najpotrzebniejsze i najbardziej szlachetne ze wszystkich przedmiotów naukowych badań. Jeśli zaniechasz przeczytania tej rozprawy, nie wywiążesz się z obowiązku wobec siebie, Boga i ludzkości, bo większej przysługi nad danie z siebie wszystkiego Bogu i ludzkości nie możesz wyświadczyć.

(…)

Istnieje nauka zajmująca się badaniem procesu bogacenia się i jest to nauka ścisła, jak algebra czy arytmetyka. Istnieją określone prawa rządzące procesem osiągania majętności, a ktokolwiek je pozna i będzie postępował zgodnie z nimi, wzbogaci się z matematyczną pewnością.

Posiadanie pieniędzy i dóbr jest rezultatem wykonywania czynności w Pewien Sposób, a ci, którzy to robią – celowo lub przez przypadek – bogacą się, podczas gdy ci, którzy nie robią rzeczy w ów Pewien Sposób – bez względu na to, jak wiele trudu w to włożą i jakie posiadają umiejętności – pozostaną ubodzy.

To prawo natury, że takie same przyczyny powodują jednakowe skutki, a zatem każdy mężczyzna lub kobieta, którzy nauczą się robić rzeczy w Pewien Sposób niezawodnie pomnożą swój majątek.

(…)

Nikt nie jest biedny dlatego, że zostały mu odebrane możliwości, że inni zmonopolizowali stan bogactwa i ogrodzili go murem. Niektóre rodzaje biznesu mogą być dla ciebie niedostępne, ale jest wiele innych, które możesz wykorzystać. Prawdopodobnie trudno byłoby ci przejąć kontrolę nad którymś z systemów kolei parowej, ten sektor jest w największym stopniu zmonopolizowany. Jednak biznes związany z koleją elektryczną nadal jest w powijakach i oferuje wiele możliwości podjęcia inicjatywy. Minie też bardzo niewiele lat do czasu, gdy transport drogą powietrzną stanie się wielkim przemysłem i będzie we wszystkich swoich sektorach dawał zatrudnienie dla setek tysięcy, a może nawet milionów ludzi. Stąd lepiej skierować własną uwagę na rozwój transportu powietrznego, zamiast konkurować z sektorami kolei parowej.

Całkiem prawdziwe jest twierdzenie, że będąc pracownikiem trustu hutniczego ma się bardzo małe szanse na stanie się właścicielem fabryki, w której jest się zatrudnionym. Prawdą jest jednak również, że jeżeli rozpoczniesz działanie w Pewien Sposób, wkrótce będziesz mógł opuścić to miejsce pracy. Będziesz mógł kupić farmę o wielkości czterech do szesnastu hektarów i zaangażować się w produkcję żywności. Istnieją wielkie możliwości dla ludzi, którzy będą intensywnie obrabiali niewielkie obszary ziemi – tacy ludzie z pewnością się wzbogacą. Być może powiesz, że niemożliwy jest dla ciebie zakup ziemi, jednak udowodnię ci, że nie jest to niemożliwe i że z pewnością możesz wejść w posiadanie farmy, jeżeli zabierzesz się za pracę w Pewien Sposób.

W różnych okresach fala sukcesu i możliwości płynie w różnych kierunkach, w zależności od potrzeb ogółu i osiągniętego przezeń stopnia społecznego rozwoju. W chwili obecnej Ameryka zmierza w kierunku rolnictwa i związanych z nim przemysłem i zawodami. Obecnie wszelkie możliwości posiada pracownik zatrudniony na linii produkcyjnej w fabryce. Posiada je w większym stopniu biznesmen zaopatrujący rolnictwo niż zaopatrujący pracownika fabryki.

Istnieje mnóstwo okazji dla osób płynących z prądem.

A zatem robotnicy, jako poszczególne osoby i jako klasa społeczna nie są pozbawieni możliwości. Nie jest tak, iż kapitaliści tłumią ich równość, że są oni uciskani i gnębieni przez korporacje i wielki biznes. Jako grupa społeczna robotnicy sami określili swoje miejsce nie postępując w Pewien Sposób.

Klasa pracująca może stać się klasą panującą, o ile tylko zacznie robić rzeczy w Pewien Sposób. Prawo rządzące bogactwem jest bowiem takie samo dla wszystkich. Robotnicy muszą się tego nauczyć, bo jeśli nie zmienią sposobu postępowania, pozostaną tam gdzie są. Warto pamiętać, że poszczególnych pracowników nie powinna ograniczać nieznajomość tych praw przez ogół klasy robotniczej. Każdy z nich może samodzielnie popłynąć z prądem sposobności do osiągnięcia bogactwa, a ta książka powie mu jak to zrobić.

Nikt nie cierpi ubóstwa z powodu niedoboru bogactw – istnieje ich dużo więcej niż potrzeba, by skorzystali zeń wszyscy. Z materiałów budowlanych dostępnych w USA można by dla każdej amerykańskiej rodziny zbudować pałac wielki niczym waszyngtoński Capitol. Dzięki intensywnemu rolnictwu byłoby dość wełny, bawełny, lnu i jedwabiu, by każdy mógł się wystroić niczym Salomon w czasach swej największej świetności, a jedzenia wystarczyłoby, aby każdy najadł się do syta.

Widoczne zasoby są praktycznie niewyczerpalne, zaś zasoby niewidoczne są w rzeczy samej niewyczerpalne.

Wszystko na ziemi jest wykonane z Pierwotnej Substancji, która daje początek wszystkiemu.

(…)

Myśl to jedyna siła zdolna wyprodukować rzeczywiste bogactwa z Bezkształtnej Substancji Pierwotnej. Materiał, z którego wszystko jest zrobione to Substancja Myśląca, a dominująca w owej Substancji myśl o formie tę formę stwarza.

Substancja Pierwotna porusza się zgodnie ze swymi myślami. Wszystko, co widzimy na świecie, każdy proces, który obserwujemy w naturze to widzialny wyraz myśli zawartej w Substancji Pierwotnej. Myśląc o formie Substancja przybiera ją. Myśląc o ruchu – wykonuje go. W ten sposób powstały wszystkie rzeczy. Żyjemy w świecie myśli, a jest on częścią wszechświata myśli. Myśl o poruszającym się wszechświecie spowodowała, że Nieuformowana Substancja przybrała formę układów planetarnych i w tejże formie pozostaje. Myśląca Substancja przybiera formę swojej myśli i postępuje według niej. Wypełniając myśl o krążących systemach słońc i światów, Substancja przybiera formę tych ciał i kieruje nimi zgodnie ze swą myślą. Myśląc o formie wolno wzrastającego dębu, zachowuje się tak samo i produkuje drzewo, choć praca ta może zająć całe wieki. W dziele stwarzania owa Nieuformowana Pierwotna Substancja zdaje się działać zgodnie z wytycznymi, które sama ustaliła. Innymi słowy, samo myślenie o dębie nie spowoduje nagle powstania w pełni ukształtowanego dorosłego drzewa, ale zapoczątkuje ruch sił, które owe drzewo stworzą, zgodnie z ustalonymi regułami wzrostu.

Każda myśl rozumnej Substancji Pierwotnej o formie powoduje stworzenie tej formy, lecz zawsze, a w każdym razie zazwyczaj, zgodnie z wcześniej ustalonymi regułami wzrostu i działania.

Myśl o domu o określonej konstrukcji zaszczepiona w Nieuformowanej Substancji nie sprawi, że dom ten natychmiast powstanie, ale spowoduje właściwy zwrot twórczych energii, od dawna działających w handlu i przemyśle, tak, że rezultatem będzie szybkie wybudowanie domu. Gdyby jednak nie było istniejących kanałów, którymi twórcza energia mogłaby efektywnie działać, wówczas dom zostałby stworzony bezpośrednio z Substancji Pierwotnej, bez oczekiwania na skutki powolnych procesów świata organicznego i nieorganicznego.

Żadna myśl o formie nie może zostać odciśnięta w Substancji Pierwotnej, nie wywołując skutku w postaci stworzenia tej formy.

Człowiek jest centrum myślenia i potrafi tworzyć myśli. Wszelkie formy wytworzone przez ludzkie ręce powstają najpierw w świecie myśli. Nie możemy niczego ukształtować, dopóki o tym nie pomyślimy.

(…)

Musisz pozbyć się wszelkich przesądów, że istnieje jakieś Bóstwo, którego wolą jest, abyś był biedny, albo które ma określony cel w utrzymywaniu cię w stanie ubóstwa.

Inteligentna Substancja, która jest wszystkim i we wszystkich, która żyje we wszystkim – również w tobie – to świadomie żyjąca materia. Będąc takową, musi posiadać wrodzone pragnienie rozwijania życia. Każde żyjące stworzenie musi nieprzerwanie poszukiwać rozwoju swego życia, ponieważ życie samo w sobie dąży do nieustannego rozwoju.

Ziarenko włożone w ziemię rozpoczyna swą aktywność, a w czasie swego życia produkuje sto następnych ziarenek. Życie trwając zwielokrotnia się i nieustannie się powiększa. Musi to robić, żeby przetrwać.

Tej konieczności stałego wzrostu podlega też Inteligencja. Każda nasza myśl pociąga za sobą konieczność powstania następnej myśli: świadomość nieustannie się rozprzestrzenia. Każdy poznany przez nas fakt prowadzi do poznania następnego faktu: wiedza stale się poszerza. Każdy pielęgnowany przez nas talent wyzwala pragnienie rozwijania kolejnego. Wszyscy podlegamy pędowi życia, poszukując sposobów ekspresji, co prowadzi nas od zawsze do tego, aby więcej wiedzieć, działać intensywniej i rozszerzać swoją istotę.

By wiedzieć więcej, robić więcej i być czymś więcej, musimy mieć więcej. Musimy mieć rzeczy do swego użytkowania, ponieważ uczymy się, działamy i zmieniamy się używając rzeczy. Musimy zatem stać się bogaci, aby żyć pełniej.

Pragnienie bogactwa odzwierciedla po prostu zdolność szerszego życia poszukującego spełnienia. Każde pragnienie jest wyrazem wysiłku niewyrażonej możliwości, aby się przejawić. Pragnienie wynika z mocy próbującej się zamanifestować. To, co sprawia, że chcesz mieć więcej pieniędzy, sprawia też, że roślina rośnie – to Życie szukające pełniejszej ekspresji.

Owa Jedyna Żywa Substancja musi podlegać temu odwiecznemu prawu rządzącemu wszelkim życiem. Przenika ją pragnienie, by żyć pełniej i to dlatego odczuwa ona konieczność tworzenia.

Jedyna Substancja pragnie żyć pełniej w tobie i poprzez ciebie. Chce więc, byś posiadał wszystko, czegokolwiek mógłbyś użyć.

Jest pragnieniem Boga, byś osiągnął dostatek. Chce on byś stał się bogaty, bo będzie mógł lepiej wyrazić siebie przez twoją osobę, jeśli ty posiadać będziesz rzeczy, których mógłbyś użyć wyrażając Go. Będzie mógł pełniej żyć w tobie, jeśli będziesz miał nieograniczoną kontrolę nad swym życiem.

Wszechświat chce, byś posiadał wszystko, czego zapragniesz.

Natura jest przyjazna twoim planom.

Naturalnie wszystko jest dla ciebie.

Zdecyduj, że to wszystko prawda.

Jest jednak niezwykle ważne, by twój cel pozostawał w harmonii z celem zawartym we Wszystkim.

Musisz chcieć prawdziwego życia, nie zaś przyjemności czy zaspokojenia zmysłów. Życie jest procesem, a jednostka żyje w pełni tylko wtedy, gdy używa wszystkich swych funkcji – fizycznych, umysłowych i duchowych – w stopniu, jaki umożliwiają jej zdolności, nie przesadzając w żadnej z nich.

Nie powinieneś chcieć bogactwa po to, by żyć prymitywnie i zaspokajać zwierzęce pragnienia. To nie jest życie. Lecz spełnianie wszystkich swych fizycznych funkcji jest częścią życia i nie żyje w sposób pełny ten, kto odmawia swym cielesnym popędom normalnej i zdrowej ekspresji.

Nie chcesz także bogactwa wyłącznie dla rozkoszowania się przyjemnościami umysłowymi, by zdobyć wiedzę, zaspokoić ambicje, olśnić innych, stać się sławnym. To wszystko stanowi bardzo ważną część twego życia, ale ten kto żyje wyłącznie dla intelektualnych przyjemności, nie żyje pełnią życia, nigdy nie poczuje się w pełni usatysfakcjonowany.

Nie pragniesz też bogactwa wyłącznie dla dobra innych, nie powinieneś gubić siebie dla zbawienia rodzaju ludzkiego, by doświadczyć radości płynącej z dobroczynności i poświęcenia. Radości duszy są jedynie częścią życia i nie są lepsze ani bardziej szlachetne od pozostałych części.

Pragniesz osiągnąć dostatek, by móc jeść, pić i weselić się, kiedy przychodzi na to czas, po to by móc otaczać się pięknymi rzeczami, oglądać odległe lądy, sycić swój umysł i rozwijać intelekt, by móc kochać innych i robić miłe rzeczy i aby pomóc światu odnaleźć prawdę.

Pamiętaj jednak, że przesadny altruizm nie jest lepszy ani bardziej szlachetny od przesadnego egoizmu; obie postawy są błędem. Nie sądź, że Bóg chce, abyś poświęcał się dla innych i że dzięki temu zaskarbisz sobie jego względy. Bóg niczego takiego nie wymaga.

Bóg chce, byś dotarł do najwyższego potencjału w samym sobie – dla dobra swojego, jak i innych. A innym pomożesz bardziej właśnie osiągając najwyższy potencjał samego siebie niż w jakikolwiek inny sposób.

(…)

Część niniejsza jest drugą w kolejności z serii zapoczątkowanej Jak być bogatym. Ponieważ tamta książka była przeznaczona wyłącznie dla ludzi pragnących pieniędzy, ta ma służyć osobom, które pragną zdrowia i potrzebują w tym celu praktycznego przewodnika i podręcznika, a nie traktatu filozoficznego.

Prezentowany tekst to instruktaż stosowania uniwersalnej Zasady Życia. Starałem się wyjaśnić w nim ową zasadę jak najprościej, by czytelnik, choćby nie miał za sobą wcześniejszych studiów w dziedzinie filozofii Nowej Myśli czy metafizyki, mógł zastosować się do niej i osiągnąć doskonałe zdrowie. Pozostawiając zasadnicze treści, zrezygnowałem z tych bardziej szczegółowych. Nie używałem języka technicznego, trudnych pojęć i trzymałem się jednego wątku w każdym zagadnieniu.

Jak zakłada tytuł, książka ta przedstawia metodę naukową, nie zaś spekulacje. Monistyczna teoria wszechświata, głosząca, że materia, umysł, świadomość oraz życie są przejawami Jedynej Substancji, została obecnie zaakceptowania przez większość filozofów. Jeśli ją zatem przyjmiecie, nie będziecie mogli zaprzeczyć logicznym wnioskom tu przedstawionym.

Najlepsze jest zaś to, że metody myślenia i działania tutaj zalecane zostały wypróbowane na własnej skórze przez autora oraz przez setki ludzi w ciągu dwunastu lat ich praktykowania z niezmiennym i niesłabnącym sukcesem.

Mogę powiedzieć o Jak być zdrowym, że jest skuteczna i że wszędzie tam, gdzie jej zasady są przestrzegane, okazuje się niezawodna, podobnie jak zasady geometrii. Jeśli więc komórki twojego ciała nie zostały zniszczone w stopniu uniemożliwiającym im dalsze życie, możesz być zdrowy i jeśli będziesz myślał i działał w Pewien Sposób, będziesz zdrowy.

Tych, którzy potrzebują bardziej szczegółowych informacji na temat świadomego jedzenia, odsyłam do pism Horacego Fletchera oraz Edwarda Hookera Deweya. Przeczytajcie je, jeśli chcecie i niech posłużą wam jako rodzaj podpory dla waszej wiary. Przestrzegam jednakże przed błędem studiowania wielu sprzecznych teorii i stosowania jednocześnie elementów różnych metod. Jeśli bowiem dojdziecie do zdrowia, będzie musiało to być skutkiem oddania CAŁEGO UMYSŁU prawidłowemu sposobowi myślenia i życia.

Pamiętajcie, że Jak być zdrowym jest kompletnym przewodnikiem w każdej sytuacji. Skupcie się na sposobie myślenia i działania, jaki ona zaleca i stosujcie go w każdym względzie, a będziecie zdrowi (jeśli już jesteście zdrowi, tacy pozostaniecie).

Ufam, że będziecie podążać tą drogą do chwili, w której bezcenne błogosławieństwo doskonałego zdrowia stanie się waszym udziałem.

Wallace D. Wattles

(…)

Aby odciąć się od wszelkich mentalnych związków z chorobą, musisz nawiązać mentalny związek ze zdrowiem i zadbać, by był to proces pozytywny, nie negatywny, proces przyjęcia, nie zaś odrzucenia. Masz otrzymać lub przyjąć zdrowie, nie zaś odrzucić czy zaprzeczyć chorobie. Zaprzeczanie nie prowadzi do niczego; niewiele można zdziałać wypędzając demona i pozostawiając dom pustym, bowiem ten będzie powracać i to w towarzystwie jeszcze gorszych od siebie. Kiedy nawiążesz pełny i trwały związek mentalny ze zdrowiem, będziesz musiał zerwać ostatecznie wszelkie związki z chorobą.

Pierwszym krokiem w Jak być zdrowym jest zatem nawiązanie pełnego połączenia myślowego ze zdrowiem.

Najlepszym sposobem, by tego dokonać jest stworzenie mentalnego obrazu siebie w zdrowiu, wyobrażanie sobie doskonale silnego i zdrowego ciała oraz poświęcanie wystarczająco długiego czasu na kontemplację tego wizerunku, by stał się twoim nawykowym myśleniem.

Nie jest to takie łatwe, jak się wydaje. Wymaga poświęcenia znaczącej ilości czasu na medytację, a nie wszyscy ludzie mają dostatecznie rozbudowaną wyobraźnię, by stworzyć w niej obraz siebie w doskonałym czy wyidealizowanym ciele. O wiele prościej będzie, tak jak w Jak być bogatym, stworzyć mentalny obraz rzeczy, które człowiek chciałby mieć, ponieważ widzieliśmy już te rzeczy lub ich wizerunki i wiemy jak wyglądają. Możemy je sobie wyobrazić bez wysiłku z pamięci. Jeśli jednak nigdy nie oglądaliśmy siebie w doskonałym ciele, trudno będzie nam stworzyć jego wyraźny mentalny obraz.

Nie jest to jednak konieczne. Warunkiem jest jedynie stworzenie KONCEPCJI doskonałego zdrowia i odniesienie się do niej. Koncepcja Zdrowia nie jest mentalnym obrazem konkretnej rzeczy. To raczej zrozumienie zdrowia, obejmujące ideę doskonałego funkcjonowania każdej części ciała i każdego narządu.

Możesz SPRÓBOWAĆ wyobrazić sobie siebie jako doskonałą formę fizyczną. To pomaga. I MUSISZ myśleć o sobie, że robisz wszystko tak, jak robi doskonale silny i zdrowy człowiek.

Możesz sobie wyobrazić siebie idącą ulicą, wyprostowaną i prężną. Możesz wyobrazić sobie, jak wykonujesz codzienną pracę bez wysiłku, z wielkim wigorem, nigdy ze zmęczeniem czy słabością. Zobacz w myślach, jak wszystkie twoje czynności są wykonywane przez osobę pełną zdrowia, a potem wstaw siebie na miejsce tej osoby.

Nigdy nie zastanawiaj się, jak działają ludzie chorzy i słabi; zawsze myśl o tym, jak robią różne rzeczy silni. Poświęcaj czas wolny rozmyślaniu o Sile Działania, aż stworzysz w swym umyśle dobrą koncepcję siły. Odtąd zawsze myśl o sobie w połączeniu z Siłą Działania. To właśnie mam na myśli, mówiąc o Koncepcji Zdrowia.

(…)

Każdy człowiek ma w sobie Zasadę Wielkości. Jeśli nauczy się inteligentnie z niej korzystać, będzie mógł wykształcić w sobie różne zdolności umysłu. Człowiek posiada moc, dzięki której może rozwijać się w dowolnie obranym kierunku i rozwój ten nie ma żadnych ograniczeń. Nikt do tej pory nie osiągnął jeszcze nieograniczonych możliwości w danym kierunku, toteż wciąż jest możliwe, że ktoś inny może stać się większy od nas. Tę możliwość oferuje nam Substancja Pierwotna, z której jesteśmy stworzeni. Geniusz jest Wszechwiedzą, która na nas spływa.

Geniusz jest czymś więcej niż talentem. Talent może być jedynie zdolnością rozwiniętą w większym stopniu od innych, geniusz zaś świadczy o jedności człowieka i Boga w działaniu duszy. Ludzie wielcy są zawsze więksi niż ich czyny. Czerpią oni bowiem z zasobów mocy, która nie ma granic. Nie znamy granicy władz ludzkiego umysłu; nie wiemy nawet, czy taka granica w ogóle istnieje.

Moc świadomego wzrostu nie została dana niższym stworzeniom; przynależy ona wyłącznie człowiekowi, który może ją rozwijać i powiększać. Niższe stworzenia mogą być szkolone i osiągać znaczący rozwój pod kierownictwem człowieka. Człowiek potrafi szkolić i rozwijać sam siebie. Tylko on posiada moc i moc ta wydaje się nie znać ograniczeń.

Celem życia człowieka jest rozwój, tak jak celem życia drzew i roślin jest rozwój. Ale drzewa i rośliny rosną zgodnie z ustalonym porządkiem, człowiek zaś może się rozwijać w dowolnym kierunku. Drzewa i rośliny wykształcają w sobie określone możliwości oraz cechy, człowiek natomiast może rozwijać dowolną moc przejawianą przez dowolną osobę w dowolnym miejscu. Wszystko, co jest możliwe dla ducha, może przejawić się w ciele i krwi. Wszystko, co człowiek zdolny jest pomyśleć, jest możliwe w działaniu. Wszystko, co jest zdolny sobie wyobrazić, może zostać urzeczywistnione.

Człowiek został stworzony do rozwoju. Rozwój jest jego koniecznością.

Nieustający rozwój jest podstawą ludzkiego szczęścia.

Życie bez postępu jest nie do wytrzymania, a człowiek który rezygnuje z rozwoju, musi stać się imbecylem lub szaleńcem. Człowiek jest tym szczęśliwszy, im większy, bardziej harmonijny i ugruntowany jest jego rozwój.

Żaden człowiek nie posiada możliwości niedostępnych drugiemu, ale jeśli proces rozwoju przebiega naturalnie, nie może być dwóch osób ukształtowanych identycznie, ani nawet podobnie. Każdy człowiek przynosi na świat predyspozycje do rozwoju w określonym kierunku, który będzie dla niego łatwiejszy niż próby rozwoju w innej dziedzinie. To dobre wyposażenie, rodzi bowiem nieskończoną różnorodność. Gdyby ogrodnik wrzucił wszystkie cebulki do jednego koszyka, dla nie znającego się na rzeczy obserwatora wszystkie one wyglądałyby tak samo. Dopiero rozwijając się, każda ujawniłaby zasadnicze różnice. Mężczyźni i kobiety są jak cebulki w koszyku. Jedna rozwinie się w różę, by nasycić kolorem i jasnością jakiś ciemny zakątek świata; druga stanie się lilią oferującą lekcję miłości i czystości każdemu oku, które ją dostrzeże, trzecia wyrośnie jako winorośl, która oplatając zielenią surową powierzchnię kamienia, ukryje jej chropowatość, czwarta zaś stanie się wielkim dębem, w którego konarach ptaki wić będą gniazda i śpiewać, a w jego cieniu stada będą szukać wytchnienia w południe. Każda jednak stanie się czymś wartościowym, czymś rzadkim i doskonałym.

Zwyczajne życie wokół nas kryje w sobie niewyobrażalne możliwości, a w jego szerszej perspektywie nie istnieją ludzie „zwyczajni”. W czasach narodowych napięć i zamętu sprzedawca sztucznych ogni na rogu ulicy i wiejski pijaczyna stają się bohaterami i mężami stanu, bowiem szybciej dojrzewa w nich Zasada Mocy. W każdym mężczyźnie i kobiecie mieszka geniusz, który czeka na uwolnienie.

W każdej wiosce żyje jakiś wielki mężczyzna lub wielka kobieta, do których wszyscy przychodzą po radę w czasach zamętu. Takie osoby są instynktownie rozpoznawane z racji swej wielkiej mądrości i przenikliwości. Zwracają się do nich umysły całej społeczności w dobie lokalnego kryzysu. Ludzie wiedzą wtenczas bez słów, że mają przed sobą wielkie osobowości.

Wykonują one drobne zadania w sposób wielki. Czasem dokonują także wielkich czynów. Każdy człowiek może działać tak samo, również i ty. Zasada Mocy daje nam dokładnie to, o co prosimy. Jeśli decydujemy się na drobne przedsięwzięcia, dostajemy niewielką moc do ich realizacji, jeżeli jednak zapragniemy dokonać rzeczy wielkich w wielki sposób, uzyskamy potrzebną do tego moc.

Strzeżcie się jednak realizowania wielkich zadań małymi sposobami. Opowiemy o tym szerzej w innym miejscu.

Człowiek może przyjąć dwie postawy umysłu. Pierwsza czyni z niego coś w rodzaju piłki futbolowej. Jest elastyczna i reaguje na użycie siły, ale niczego nie tworzy; nie działa sama przez się. Nie ma w niej mocy. Ludzie tego pokroju pozostają zależni od okoliczności i otoczenia, a o ich losach decydują czynniki zewnętrzne. Zasada Mocy w nich nigdy naprawdę się nie aktywuje. Ich czyny i słowa nie wypływają z wnętrza. Druga postawa czyni z człowieka kiełkującą roślinę. Moc wypływa z jego wnętrza. Mieści on w sobie studnię zasilającą życie wieczne, promieniuje własną siłą i jego otoczenie to czuje. Zasada Mocy w nim jest w bezustannym działaniu. On jest aktywny sam z siebie. „Ma w sobie życie”.

Nie ma większego dobra dla mężczyzny czy kobiety niż aktywność płynąca z wnętrza. Wszelkie doświadczenia życiowe, które zsyła Opatrzność, mają zmusić mężczyzn i kobiety do samodzielnego działania; skłonić ich do poniechania roli ofiary okoliczności i objęcia władania nad otoczeniem. W swoim najniższym stadium rozwoju człowiek jest dzieckiem przypadku i okoliczności, niewolnikiem lęku. Jego czyny są wyłącznie reakcją na presję sił działających w otoczeniu. Taki człowiek działa tylko wtedy, gdy coś na niego oddziałuje; sam nie inicjuje zdarzeń. Ale nawet największy barbarzyńca ma w sobie Zasadę Mocy, dzięki której potrafi zapanować nad lękiem. Jeśli opanuje tę lekcję i zacznie działać z pobudek wewnętrznych, stanie się równy bogom.

Przebudzenie Zasady Mocy w człowieku wiąże się z prawdziwą przemianą, z przejściem od śmierci do życia. Kiedy martwy słyszy głos Syna Człowieczego, powstaje do życia. To jest zmartwychwstanie i życie. Gdy zostaje ono przebudzone, człowiek staje się synem Najwyższego i otrzymuje wszelką moc na niebie i ziemi.

Nigdy w żadnym człowieku nie było niczego, czego nie ma w tobie. Żaden człowiek nie miał większej mocy ducha i umysłu niż ty możesz posiąść, ani nie dokonał większych rzeczy niż te, których ty możesz dokonać. Możesz stać się tym, czym pragniesz się stać.

ISBN 10:  83-60280-08-8

ISBN 13:  978-83-60280-08-9

EAN: 9788360280089

Dodatkowe informacje

Waga 400 g
Wymiary 14.5 × 20.5 cm
Autor

Wallace D. Wattles

Książka

okładka miękka

Objętość

320 stron