Joseph S. Benner
Nauczyciel
Braterstwo
Chrystus w Tobie

49,00 

Zebrane w tym dziele książki to uzupełnienie wiedzy przekazywanej przez autora w takich pozycjach jak Nieosobowe ŻycieDroga do Królestwa i innych.

Wiedza tutaj zawarta pozwala adeptowi na zaznajomienie się z prostymi, a jednak najbardziej zaawansowanymi technikami wchodzenia w coraz głębszy kontakt z własnym Wyższym Ja – Jam Jest, czy inaczej wewnętrznym Chrystusem. Autor przedstawia w szczegółach drogę każdego aspiranta, wyzwania, doświadczenia i pułapki, jakie czekają na adepta przechodzącego ze stadium świadomości ludzkiej do Świadomości Wyższej Miłości.

SKU: 101104 Kategoria:

Opis

Nauki przekazywane przez Josepha S. Bennera pochodzące z Najwyższych poziomów Światła to nieocenione Źródło zaawansowanej Wiedzy i Inspiracji dla każdego podążającego za Wyższym Wymiarem Życia, przekazywane prostym językiem zrozumiałym dla umysłu, ale również, co najważniejsze, dla Duszy tęskniącej za życiem wolnym od niezgody panującej w ludzkim obszarze świadomości. To prawdziwe perły dla tych wszystkich, którzy odważyli się w życiu obrać cele Najwyższe.

Joseph Benner był amerykańskim mistykiem, członkiem Bractwa Chrystusowego i autorem wielu książek, które podpisywał jako Anonim. Powoływał się w nich na przekazy otrzymywane z wewnętrznego Źródła, z którego czerpał przez całe życie, ale dopiero w wieku czterdziestu kilku lat całkowicie poświęcił się tej pracy i prowadzeniu przez wewnętrzną Obecność. Swoje nauki opublikował po raz pierwszy w roku 1914 w książce zatytułowanej Nieosobowe Życie zwanej również Nauką o Obecności Jam Jest. Twierdził w niej, że słowa Chrystusa, „JAM JEST” są dowodem na istnienie „prawdziwego ducha” rezydującego w każdym człowieku. Ten duch jest kluczem do prowadzenia życia w harmonii z najwyższymi zasadami etycznymi.

Cytaty z ksiązki:

Ja, który przemawiam tak autorytatywnie i wygłaszam takie, zawierające w sobie wszystko, twierdzenia?
Kimże jestem, że mogę cię pouczać i obiecywać nagrody, jakie może dać jedynie Bóg?
Posłuchaj!
JESTEM TOBĄ,
Twoim Prawdziwym Ja!
JESTEM twoim Prawdziwym Ja, Duchem Chrystusa, którego wezwanie usłyszałeś.
JESTEM twoim Wyższym Ja, Przyspieszającym, którego ponaglenie poczułeś.
JESTEM twoim Boskim Ja, Dawcą wszystkich Łask, jakie otrzymałeś.
JESTEM Bogiem – w tobie.
Nie, nie oddzielnym Duchem, mieszkającym gdzieś w twoim ciele. JESTEM Tobą, twoim własnym Ja!
Tak, Ja, Bóg, JESTEM TOBĄ, twoim PRAWDZIWYM Ja, całym tobą: twoim ciałem, umysłem, duszą, świadomością i wolą.
Ja, Bóg, twoje Prawdziwe Ja, wypowiadam oto te słowa żywej Prawdy.
I wypowiadam je w sposób, w jaki możesz poznać, że to Ja mówię.
Jeśli te słowa wzbudzą w tobie reakcję, to dlatego, że Ja, twoje Prawdziwe Ja, reaguje i zwraca twoją uwagę, abyś dążył do zrozumienia całego Mojego znaczenia ukrytego w tych słowach.
Jeśli jednak nie budzi się w tobie żadna reakcja, a twój ludzki intelekt podpowiada ci, że jest to tylko kolejna próba wzbudzenia w tobie zainteresowania dla idei jakiegoś nauczyciela i że masz przecież własną filozofię i nie musisz słuchać niczyich rad – to dobrze.
Wiedz jednak, że to nie ty dokonujesz wyboru, ale Ja, twoje wszechmądre i wszechmiłujące Ja, które wybiera za ciebie. Mam bowiem dla ciebie inne idee i doprowadzę cię do zrozumienia Mojego Celu i twojej roli w Moim Planie, co wszystko nastąpi w swoim czasie, kiedy w pełni przygotuję twój ludzki umysł i świadomość twojej Duszy na ich przyjęcie.
Jeżeli jednak usłyszysz w głębi siebie Głos, choćby słaby i z trudem dający się zrozumieć, który kazał ci będzie czytać dalej, bo być może znajdziesz tu coś wartościowego, to nawet jeśli sądzisz, że już wiesz, jaki masz udział w Moim Planie i że już realizujesz Mój Cel – nie przestawaj. To Mój Głos próbuje dotrzeć do ciebie w hałasie panującym w twojej świadomości, delikatnie nakłaniając cię, byś zachował otwarty umysł, słuchał uważnie Słów Prawdy, która, jak obiecuję, objawi ci się w całej obfitości, ponad wszelką miarę, jeśli naprawdę zapragniesz poznać Słowo Boże.
Aby jednak zrozumieć w pełni to, co nastąpi, postaraj się wyobrazić sobie, że to „Ja” mówiące w tobie jest twoim Prawdziwym Ja, twoim Wyższym Ja, i nawet jeśli w to jeszcze nie wierzysz, załóż tymczasem, że to jest twoje Wyższe Ja, postaraj się więc wykształcić w sobie świadomość, że to jesteś Ty. Zwracaj się do swojego śmiertelnego umysłu jak do innej osoby.
Jeśli uda ci się pozostać w tej świadomości podczas lektury, otrzymasz dużą obfitość duchowych łask i będziesz chętnie śpiewał wychwalając Boga za to, że to owo Przesłanie do ciebie dotarło.

(…)

TAK JAK WSZYSCY ludzie głęboko w swoich sercach uznaliby to za bezcenny zaszczyt, gdyby mogli ujrzeć Pana Jezusa Chrystusa twarzą w twarz i połączyć się z Nim w komunii, gdyby pomyśleli, że to w ogóle jest możliwe, tak ty, który żarliwie dążysz, by tego dostąpić, wiedz, że jest to nie tylko możliwe, ale że Pan czeka z utęsknieniem właśnie na to i że zaprawdę to on wzbudził to pragnienie w twoim sercu, próbując powiedzieć ci, że mieszka w Królestwie w tobie, prowadząc, nauczając i przygotowując ciebie za pośrednictwem jednego ze Swych uczniów, który na ten dzień wystarczająco stał się z Nim jednym w świadomości.
Bo nawet gdy On nauczał na ziemi, że On, Chrystus we wszystkich ludziach, jest Drogą, Prawdą i Życiem i że żaden człowiek nie może przyjść do Niego inaczej niż poprzez odnalezienie i poznanie Go w swoim sercu, tak On i wszyscy Jego liczni uczniowie od tamtej pory pomagają człowiekowi odnaleźć Chrystusa w sobie, aby on również do nich mógł przyjść.
Bowiem Chrystus w Nim i Chrystus w tobie są Jednym – to Mój Duch w człowieku, Mój Obraz i Podobieństwo, w którym począłem Człowieka na początku. I to Jezus Chrystus – ten Obraz i Podobieństwo, ten Ideał, który jest Światłem i Życiem we wszystkich ludziach – wypycha ich z ciemności ego i pomaga im się rozwijać do chwili, gdy Moje Słowo w pełni staje się ciałem.
Wszyscy, którzy dziś manifestują się w ciałach fizycznych, nie znaleźli się tu przez przypadek ani też przez zrządzenie losu. Są tutaj albo dlatego, że wybrali pobyt na ziemi w tym właśnie czasie, by pomagać swoim Braciom w przygotowaniach do nadejścia Nowego Dnia, i poświęcili się tej Służbie przed wiekami w swoim poprzednim życiu, albo dlatego, że dałem im możliwość odkupienia błędów przeszłości przez ich obecną służbę. Dla wszystkich ludzi ten czas stanowi szansę na poprawę, nie jednego życia, lecz wielu – nadchodzi bowiem nowa Era, oni zaś muszą tylko słuchać i słyszeć Mój Głos przemawiający w ich sercach, muszą pragnąć służyć tylko Mnie.
Dlatego, Moje dzieci, zwróćcie się do wewnątrz, gdzie Ja mieszkam i postarajcie się usłyszeć i poznać Mój Głos przemawiający w waszych sercach. Odwróćcie się od głosów ego, których ustami jest intelekt i które chcą was przywiązać na dłużej do świata zmysłów, każąc wam wierzyć w ich fałszywe twierdzenia. Myślcie gorliwie i dobrze, bo oto stoicie przed szansą wielu, wielu wcieleń. Służcie Mi od tej pory w swoich braciach; opowiedzcie się całym sercem za sprawą TEGO, KTÓRY MA NADEJŚĆ. Stańcie ramię w ramię ze swoimi współtowarzyszami, którzy dołączyli do was i szkolą się teraz do Wielkiej Bitwy o Sprawiedliwość, a obiecuję, że zyskacie najwyższą radość i przywilej spotkania i połączenia się z Nim twarzą w twarz oraz ujrzycie, jak On obejmuje rządy nad oczyszczonym i odnowionym światem.

(…)

Od zarania dziejów człowiek, nawet już przebywając w Raju, był świadomy dwóch sił istniejących w nim i przeciwstawnych sobie – jedna inspirowała go i prowadziła na wyżyny, podczas gdy druga ściągała w najniższe rejony myśli, uczuć i uczynków.
W dziecięcym okresie rasy ludzkiej człowiek nazwał to, co odwoływało się do niższych warstw jego natury, Diabłem i zaczął myśleć o nim jako o złośliwej mocy, która wiecznie usiłuje uniemożliwić spełnienie ludzkich pragnień. W późniejszym okresie człowiek zaczął się zastanawiać, czy to nie Bóg karze go za popełnione grzechy, pozbawiając go dobra w życiu. Dopiero jednak gdy dorósł i gdy jego Rzeczywiste Ja zaczęło kierować jego myślami, zobaczył, że to, co go powstrzymywało i co zmuszało go do poprzestawania na tym, co jest, choć jest niewystarczające, to wyłącznie słabość jego charakteru i inteligencji, że dopóki nie rozwinie w sobie siły i intelektu, nie zyska zdolności, które przychodzą wraz z wiedzą i zrozumieniem, które można ćwiczyć i kontrolować, by używać ich w wyższym celu, do którego, jak zaczął dostrzegać dopiero wtedy, zostały przeznaczone.
Wraz z tą wiedzą stopniowo przyszła świadomość, że owe wyższe zdolności nie rozwiną się dopóty, dopóki człowiekiem rządzić będzie ego, które w jakiś sposób jest powiązane z Diabłem z pierwszego okresu. To wtedy człowiek zaczął reagować świadomie na prowadzenie swojego Wyższego Ja, próbując zapanować nad swoim egoizmem i przezwyciężyć go. Czyniąc tak odkrył, iż kiedy słucha głosu ego, doświadcza problemów, porażek, dysharmonii i cierpienia, i chociaż o tym wiedział i próbował tego uniknąć, było w nim coś, co okazywało się silniejsze i nakazywało mu uległość wobec tego ukrytego i natrętnego egoizmu, który nie zamierzał oddawać swojej pełnej nad nim władzy.
I tak człowiek uświadomił sobie, że jego największym wrogiem nie jest drugi człowiek, którego być może skrzywdził lub oszukał na skutek swojego egoistycznego działania, ale coś w nim samym, co ściąga go w dół, do najniższych warstw jego natury. Słuchając głosu ego, a nie swojego Wyższego Ja – Mojego Głosu – niezmiennie doznawał szkody, cierpiał tak długo, aż jego wyższa natura znów mogła dojść do głosu i sprawić, że usłyszał on na powrót w sobie Mój Głos, który pokazał mu, jak zgrzeszył przeciwko swemu bratu oraz to, że musi okazać skruchę.
Wówczas człowiek zaczął stopniowo uświadamiać sobie, że kiedy rozważa popełnienie jakiegoś egoistycznego czynu, w jego umyśle odzywają się głosy zachęcające go do tego, podpowiadające mu sposoby i środki, co wskazuje na oddziaływanie sił zewnętrznych oraz myśli napływających do niego od innych umysłów, które są zawsze gotowe zepchnąć go w głąb, jeśli będzie ich słuchał.
Do tego punktu dotarł człowiek, poznawszy, że przyczyna zła tkwi w nim samym, w tej słabości czy braku charakteru, które zazwyczaj rodzą się z egoizmu; musiał się jednak jeszcze nauczyć, że źródło zła nie pochodzi od niego samego. Zło bowiem nie jest we Mnie, którego umysł jest jedynym umysłem w człowieku, lecz inspirowane jest namiętnościami i myślami wysyłanymi przez siły ciemności, które niezmiennie szukają dostępu do oddzielających się ludzkich umysłów, w których bez przeszkód zapanować może egoizm wypływający z części ich mrocznej natury. Zło nienawidzi Prawdy, tak jak mrok nienawidzi światła i nie może istnieć tam, gdzie panuje światło. Zło nie może się przejawić ani istnieć w świetle Prawdy, dlatego musi szukać sobie innego miejsca, by przeżyć. Egoizm istnieje tylko dzięki mrocznemu poczuciu oddzielenia ode Mnie, zainspirowanemu przez wroga światła. Kiedy człowiek wie, że Ja jestem jedynym jego Ja i że to Mój Umysł, Moja Inteligencja, Moja Wola i Miłość żyją w nim, powodując rozwój jego ciała i charakteru, że to one kierują jego życiem, i jest gotów pozwolić Mi rządzić w sobie, odnajduje Prawdę i Prawda ta uwalnia go od mocy ego, tak jak mrok musi zniknąć, gdy rozbłyska światło.
Ten fakt dowodzi, że wróg może zyskać dostęp do ludzkiego umysłu tylko wtedy, gdy ego jakimś sposobem obejmie nad nim kontrolę, choćby trwało to krótko. Kiedy jednak ego raz dojdzie do głosu, niemal nie sposób go wykorzenić, dopóki nie dopnie ono swego. Człowiek kierowany egoizmem pozwala, by zaszczepiła się w nim trująca idea i – karmiona i wzmacniana przez egoistyczne pragnienia i namiętności – całkowicie zaślepiła jego umysł na prawdę. Od tej pory dąży on więc wyłącznie do zaspokojenia kaprysów swego ego.

ISBN 10: 83-60280-66-5
ISBN 13: 978-83-60280-66-9
EAN: 9788360280669

Informacje dodatkowe

Waga350 g
Wymiary14,5 × 20,5 cm
Objętość

280 stron

Autor

Joseph S. Benner

Książka

okładka miękka